| Ankieta |
|
|
| Czy Polska powinna popierać wstąpienie Ukrainy i Gruzji do NATO? |
|
|
|
|
|
Tadeusz Chabiera
Klucz francuski
W 1966 roku generał Charles de Gaulle podjął decyzję o wycofaniu sił francuskich spod komendy NATO. Krótko mówiąc, obawiał się wciągnięcia Francji w akcje militarne, których by nie chciała prowadzić. Tym sposobem zachował niezależność od sojuszu, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych, - czy i jak Francja będzie angażować swoje siły w konkretnych sytuacjach kryzysowych. Szczęśliwie z tej prerogatywy Francja nie musiała korzystać w czasie zimnej wojny, bo NATO ani razu nie podejmowało interwencji. Lecz od tamtej epoki minęło 20 lat; NATO zmieniło swój charakter, a Francja dostrzegła potrzebę stopniowego dostosowania. Dzisiaj NATO prowadzi operacje wojskowe poza swoim obszarem, w których znaczny udział ma Francja - około 2000 żołnierzy w Kosowie i ponad 3000 w Afganistanie. Warto się zastanowić, co spowodowało tę ewolucję i co ona znaczy dla przyszłości.
[ więcej >>]
................................................................................................................................................................................
Tadeusz Chabiera
Polskie dylematy bezpieczeństwa
Od początku, kiedy wchodziliśmy do Sojuszu Północnoatlantyckiego w 1999 roku, pojawiły się pewne wątpliwości. Stwierdzenie polskiego eksperta, że "chcieliśmy wejść do NATO, takiego, jakim było, a nie takiego, jakim się staje" najlepiej oddaje charakter zastrzeżeń, które w jakimś stopniu pokutują po dzień dzisiejszy. W tamtym czasie toczyła się już operacja w obronie Albańczyków z Kosowa, przeciwko Jugosławii, i dyskusja o potrzebie działań sojuszu poza jego obszarem w zasadzie była przesądzona. Co nie znaczy, że wszyscy się z tym pogodzili. Tym bardziej, że natowskie działania odbywały się bez stosownego mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Tak rodził się nowy sojusz, zasadniczo odmienny od tego z czasów zimnej wojny.
[ więcej >>]
................................................................................................................................................................................
Stanowisko SEA w sprawie tarczy antyrakietowej
(Prezes - Jerzy M. Nowak).
Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie (SEA) z niepokojem przyjęło pierwszą wypowiedź prezydenta Francji Sarkozy'ego w toku szczytu UE - Rosja wychodzącą
naprzeciw stanowisku Moskwy w kwestii tarczy antyrakietowej. Wprawdzie Prezydent Sarkozy złagodził swoje oświadczenie po dwóch dniach, co powitać należy
z zadowoleniem, to jednak pierwsze z nich sygnalizować może skłonność do praktyki szczególnie Polaków niepokojącej - prowadzenia dialogu i porozumień
w strategicznych kwestiach bezpieczeństwa ponad naszymi głowami oraz naruszania zasady solidarności.
SEA pragnie przypomnieć, że przychylne spojrzenie Stowarzyszenia na lokalizację wyrzutni rakietowych "tarczy" w Polsce spowodowane jest trzema
przesłankami:
- instalacje te wiążą nas ściślej, także "fizycznie" i materialnie z transatlantyckim systemem bezpieczeństwa i obrony, tj. USA i NATO;
Sojusz Północno-Atlantycki na szczycie w Bukareszcie poparł rozwój tego systemu antyrakietowego;
[ więcej >>]
................................................................................................................................................................................
Tadeusz Chabiera
Plan Miedwiediewa - jest, czy go nie ma?
Wkrótce po swoim wyborze na prezydenta Rosji w maju w Berlinie, Dymitrij Miedwiediew przedstawił plan nowej architektury bezpieczeństwa na obszarze od
Władywostoku po Vancouver. Z początku była to luźna propozycja traktatowej przebudowy obecnego porządku, który najwidoczniej Rosji nie odpowiada.
8 października na konferencji w Evian Miedwiediew przybliżył opinii międzynarodowej, na czym polega ten pomysł. Przedstawił pięć zasad, na których opierać
miałby się nowy ład. Już dwa pierwsze postulaty: potwierdzenie podstawowych zasad bezpieczeństwa i stosunków międzynarodowych (poszanowanie integralności
terytorialnej, suwerenności i politycznej niezależności) oraz potwierdzenie niedopuszczania użycia siły czy groźby jej użycia, budzą zrozumiałe
kontrowersje po uznaniu przez Rosję niepodległości Abchazji i Południowej Osetii. Dla nas najbardziej interesująca jest "zasada równego bezpieczeństwa",
którą Miedwiediew ujął w trzykrotnym niet. Nie dla zapewnienia swojego bezpieczeństwa kosztem bezpieczeństwa innych; nie dla działań osłabiających
jedność wspólnej przestrzeni bezpieczeństwa; nie dla rozwoju sojuszy wojskowych, który działałby na niekorzyść bezpieczeństwa innych sygnatariuszy
traktatu. Czwarty punkt dotyczy potwierdzenia, że żadne z państw czy organizacji międzynarodowych nie ma wyłącznych praw na podtrzymanie pokoju
i stabilności w Europie. A ostatni punkt, jakby na osłodę, wspomina mgliście o rozwoju kontroli zbrojeń w relacjach rosyjsko-amerykańskich. W reakcji
na ten plan prezydent Sarkozy uprzejmie zaproponował, aby przedstawić tę sprawę na szczycie przywódców OBWE przewidzianym pod koniec 2009 roku.
[ więcej >>]
|