| Ankieta |
|
|
| Czy na terytorium Polski powinny zostać rozmieszczone elementy tarczy antyrakietowej? |
|
|
|
|
|
 |
"Rzeczpospolita" 12.06.2006
PRZEMYSŁ ZBROJENIOWY Kolejny przetarg NATO zatankuje w Polsce
Dwa konsorcja polskie i jedno czeskie rywalizują o największe na terenie
naszego kraju zamówienia sojuszu północnoatlantyckiego. NATO chce wybudować
dwanaście baz paliwowych za ponad 400 mln zł
Już raz Zakład Inwestycji Traktatu Północnoatlantyckiego MON podchodził
do przetargu na budowę instalacji. Przeciwko rozstrzygnięciu zaprotestowały
firmy z Niemiec (Tankbaum i Rohrtechnik) i Turcji (Yenigun). Zgodnie z
zaleceniem NATO wojsko skorygowało warunki konkursu i w minionym tygodniu
ponownie otwarto koperty z ofertami. Trwa właśnie analiza nowych propozycji.
Technologia instalowania zbiorników musi spełnić wyśrubowane warunki bezpieczeństwa.
Ogromne podziemne zbiorniki i instalacje do pompowania paliwa w bazach
lądowych i na lotniskach będą budowane według technologii nieszkodzących
środowisku.
Ze względów formalnych z gry odpadli już Turcy, którzy nie wpłacili
wadium. Pozostali Czesi oraz polskie konsorcja na czele z Hydrobudową 6
i PBG Wysogotowo.
Najnowszy przetarg dotyczy budowy dwóch pierwszych składów paliw na
lotnisku w Malborku i bazie lądowej w Cybowie. Firmy rywalizujące o to
zamówienie wiedzą jednak, że NATO zgodziło się, by tylko zwycięzca przetargu
mógł negocjować z sojuszem warunki budowy następnych 10 zbiorników.
- Gra jest warta świeczki. Sojusz zapłaci za największe swoje bazy
paliwowe w Polsce ponad 400 mln zł - mówi Jan Antoniuk, dyrektor Zakładu
Inwestycji Traktatu Północnoatlantyckiego MON.
Budowa baz paliwowych, modernizacja 7 lotnisk, 2 portów, a także zainstalowanie
6 posterunków radarowych dalekiego zasięgu i wzniesienie centrum treningowego
sił połączonych sojuszu w Bydgoszczy to najważniejsze inwestycje NATO w
ostatnich latach. Od 1999 roku rozstrzygnięto już 59 przetargów, a wartość
zakontraktowanych robót sięga 1,2 mld złotych. W sumie sojusz zatwierdził
już plany inwestycyjne dotyczące naszego kraju warte 2,3 miliarda zł. Polska
roczna składka do NATO, w tym na fundusz rozbudowy instalacji obronnych
służących wojskom sojuszniczym w różnych krajach koalicji, wynosi od 2006
r. 93,2 mln zł.
- Kończą się wielkie budowy NATO nie tylko w Polsce. Teraz czas, by
wzniesione lub budowane właśnie obiekty wyposażać w elektroniczne instalacje
- mówi ppłk Tadeusz Łazur, przedstawiciel Polski przy Komitecie Infrastruktury
NATO w Brukseli. Wyposażenie stanowisk dowodzenia siłami lotniczymi i rozbudowa
systemu kontroli powietrznej według natowskich planów będzie kosztować
prawie 100 mln złotych. A inwestycje w budowany na lądzie system łączności
i dowodzenia siłami morskimi mają wartość 89 mln zł.
Podczas zorganizowanego w ubiegłym tygodniu przez Stowarzyszenie Euroatlantyckie
seminarium pt. "Jak zdobyć europejski rynek zamówień wojskowych" - przedsiębiorcy
narzekali, iż w staraniach o sojusznicze kontrakty nie wspiera ich rząd.
- Do tej pory nie udało się urzędnikom z MON, Ministerstwa Gospodarki i
MSZ ustalić, które odpowiada za przedstawianie oficjalnego stanowiska w
sprawie polskiego przedsiębiorstwa uczestniczącego w sojuszniczym przetargu
- choć wymaga tego standardowa procedura Kwatery Głównej NATO - mówiła
Jadwiga Nowotnik ze SterProjektu. Konrad Szwedziński z Departamentu Polityki
Bezpieczeństwa Międzynarodowego MSZ nie potrafił wyjaśnić przyczyn obecnego
zamieszania. - W zależności od okoliczności do działań w Brukseli elastycznie
włączają się przedstawiciele najbardziej zainteresowanych resortów - wytłumaczył.
ZBIGNIEW LENTOWICZ
|