Szukaj na stronie

Menu

Ankieta
Czy na terytorium Polski powinny zostać rozmieszczone elementy tarczy antyrakietowej?
Tak
Nie
Nie mam zdania


Zobacz rezultaty

Archiwum sond
31 sierpień 2005r.

Wystąpienie Prezesa SEA, Bronisława Komorowskiego

na konferencji
"Przemysł obronny i bezpieczeństwo. Polska i Francja w Europie"
podczas MSPO, Kielce, 31 sierpnia 2005 r.



Szanowni Państwo,

Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie, którego Prezesem jestem od półtora roku, ma dobrą tradycję organizowania seminariów o polityce obronnej i o przemyśle obronnym, m.in. tu, w Kielcach.

Otwierając dzisiejszą konferencję, chciałbym serdecznie powitać wszystkich przybyłych, a zwłaszcza gości honorowych - przedstawicieli strony francuskiej oraz Europejskiej Agencji Obrony, z którą polski przemysł wiąże tak duże nadzieje. Dziękuję Dyrekcji MSPO oraz sponsorom za przychylność dla SEA.

Ze względu na krótki czas wystąpienia będę mówił w tezach, gotów do odpowiedzi na pytania.

1.Uważam - i uważałem zawsze - że wspólna Europa jest jednym z najważniejszych celów politycznych, przed którymi stoi Polska. Integrując się z Unią Europejską w wymiarze politycznym, wojskowym i ekonomicznym, Polska dołącza do jednego z najważniejszych centrów rozwoju, również gospodarczo-cywilizacyjnego. Na dążenie Unii Europejskiej, by przyspieszyć tempo w pozyskiwaniu nowoczesnej technologii, trzeba patrzeć jako na -  jedyną - szansę, by dystans dzielący jednoczącą się Europę wobec Stanów Zjednoczonych się nie zwiększał. To jest logiczny i słuszny kierunek - patrząc z perspektywy Unii jako całości. Zgodnie z tą logiką, w Europie powstają duże międzynarodowe firmy i grupy przemysłowe. Z punktu widzenia słabszych, mniej doświadczonych i mniej zasobnych, producentów, może się wiązać z niebezpieczeństwem marginalizacji, o czym jeszcze powiem.

2.Polska powinna inwestować w Unię Europejską, czyli powinna się stać krajem wyraźnie wspierającym pogłębienie integracji, w tym - jak najbardziej w obszarze polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Jako minister obrony narodowej miałem przyjemność zgłosić polską kontrybucję wojskową do Unii Europejskiej, co stanowiło jakby zapowiedź aktywności Polski w obszarze bezpieczeństwa, kiedy mój kraj nie był jeszcze członkiem UE. Pragnę nadmienić, że właśnie dzisiaj pojawia się taka książeczka, wywiad-rzeka ze mną, w której powiedziałem, że dla Polaków będzie lepiej, jeśli będą mieli w drzwiach do swego domu dwa zamki, a nie jeden, zamki: NATO-wski i europejski, który może być przydatny w różnych sytuacjach. On nie zastąpi NATO, ale dla rozwiązywania problemów bezpieczeństwa Europy jak najbardziej się nadaje.

3.Koncepcja europejskiego systemu obronnego ewaluuje w kierunku dobrym, nie-kolizyjnym z NATO. Po 11 września i po dramatycznych zamachach w europejskich stolicach wyraźnie widać konieczność i możliwość komplementarnego działania systemu europejskiego z NATO. Istnieją, więc dobre podstawy dla pogłębionej współpracy w dziedzinach związanych z obronnością, wojskiem, przemysłem obronnym, o czym, jak zakładam, będziemy tu dziś rozmawiać w szczegółach. Z punktu widzenia Polski ważne jest tu podkreślenie unijnej zasady solidarności jako fundamentu Wspólnej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony.

4.Ale - po tym wszystkim, co powiedziałem, muszę otwarcie postawić też pytanie: czy Europejska Agencja Obrony i jej kraje członkowskie, dysponujące rozwiniętym i nowoczesnym przemysłem zbrojeniowym, takie jak Francja, będą pełnić rolę katalizatora w procesie wprowadzania polskich przedsiębiorstw na europejski rynek, wspomagając w ten sposób ogólnoeuropejską integrację? Polski przemysł powinien to przychylne nastawienie odczuć. Wówczas łatwiej przyjdą nam z pewnością zakupy na Zachodzie Europy. Nie może być przecież tak, by deklarując wolę do coraz głębszej integracji tak ogólnie - dopuszczać do sytuacji, o której już wspomniałem, czyli zepchnięcia na margines producentów, czy firm polskich, lub pochodzących z krajów o krótszym członkostwie w Unii niż Francja.

Trudno byłoby polskiemu parlamentarzyście, czy człowiekowi działającemu w takiej organizacji jak Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie, zapomnieć o następującym zjawisku: Włączenie Polski do jednolitego obszaru gospodarczego, w którym obowiązują określone normy i ograniczenia, - ale równocześnie Francja i pozostałe duże i silne państwa zajmują wyjątkową pozycję - ograniczyło możliwość wsparcia przez państwa dla przemysłu zbrojeniowego. Dzieje się tak pomimo artykułów, zezwalających na wyłączenie produkcji na rzecz bezpieczeństwa narodowego z wolnorynkowych regulacji (art.296 Traktatu Rzymskiego, którego zapis został utrzymywany w art. 342 Traktatu Konstytucyjnego), a także debaty nad zakresem szczególnej interwencji państwa ("Zielona Księga" oraz prace Europejskiej Agencji Obrony nad wprowadzeniem tzw. Code of Conduct w zamówieniach obronnych. Polscy producenci pracujący na rzecz obronności muszą zdobyć sobie dobre miejsce w ramach Unii Europejskiej z poszanowaniem zasad konkurencyjności, ale też mają prawo oczekiwać wyjścia im naprzeciw ze strony swoich europejskich partnerów. Niech próbują się specjalizować, ale niech też kooperacja kapitałowa i koprodukcja, udziały w programach wielonarodowych niech będą sposobami na przyspieszenie integracji ogólnoeuropejskiej w dziedzinach związanych z obronnością. Wśród naszych referentów i uczestników dzisiejszego spotkania są przedstawiciele firm, które pokazują na przykładzie współpracy polsko-francuskiej, że taka droga jest możliwa.

W konkretnym wymiarze, partnerstwo, o którym mówię powinno się przejawiać w przynajmniej dwóch płaszczyznach:

- umożliwienie polskiemu przemysłowi uczestniczenia w nowych europejskich programach zbrojeniowych już od fazy B+R (oczywiście w miarę naszych możliwości finansowych i badawczych, ale jednak na zasadzie partnerstwa);
- otwarcie rynków państw Unii dla wyrobów polskich wszędzie tam, gdzie mogą one konkurować (dotychczasowe nieliczne doświadczenia - OBRUM w Wielkiej Brytanii) wskazują raczej na stosowanie praktyk, które w przypadku Polski są przez inne państwa krytykowane. Innymi słowy, życzylibyśmy sobie przejścia od partnerstwa werbalnego do praktycznego.

Szanowni Państwo,

Trudno ukrywać, że polska armia niezmiennie wymaga odnowienia uzbrojenia i sprzętu wojskowego, uproszczenia systemu dowodzenia i innych śmiałych przedsięwzięć. Szczególnie istotnymi kwestiami są:

- zreformowanie systemu dowodzenia, w tym utworzenie połączonych dowództw ( nie tylko operacyjnego, lecz także wsparcia);
- przekształcenie Sztabu Generalnego w komórkę planistyczno-koordynacyjną- likwidacja dowództw Rodzajów Sił Zbrojnych w ich obecnej postaci i dowództw szczebla korpusu;
- udoskonalenie systemu planowania poprzez wprowadzenie stałego mechanizmu planowania długoterminowego (15-25 lat) i organiczne powiązanie go z istniejącym mechanizmem planowania średnioterminowego;-   wprowadzenie armii zawodowej w taki sposób, by w żadnym momencie tego procesu nie ucierpiała gotowość do spełnienia zadań wynikających z obronności państwa polskiego i zobowiązań międzynarodowych, ale z równoczesnym zmniejszaniem stanu osobowego, reformą systemu przechowywania zapasów i rozwinięcia mobilizacyjnego
- redukcja instytucji i jednostek stacjonarnego wsparcia logistycznego- ukompletowanie - na początek kilku oddziałów i związków taktycznych pozwalającego na ich użycie w misjach pokojowych i stabilizacyjnych, w dowolnym miejscu i czasie, bez konieczności uzupełniania z zewnątrz- powierzenie zarządzania całym mieniem państwowym, zarządzanym przez MON, jednej agencji ( czyli likwidacja tych departamentów w ministerstwie, które się dotąd tym zajmują)
- przekazanie wielu działań - poza tymi związanymi z zabezpieczeniem działań wojsk operacyjnych - partnerom zewnętrznym
- wprowadzenie w obszarach, w których tylko jest to możliwe, wieloletnich umów na dostawy uzbrojenia i sprzętu wojskowego

Bardziej racjonalny i bardziej przejrzysty system zarządzania zasobami i zakupami MON pozwoli różnym podmiotom na efektywne rozplanowanie wszelkiego typu transakcji; w tym na lepszą współpracę z naszymi partnerami z UE i NATO.



(C)Copyright by Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie