Szukaj na stronie

Menu

Ankieta
Czy na terytorium Polski powinny zostać rozmieszczone elementy tarczy antyrakietowej?
Tak
Nie
Nie mam zdania


Zobacz rezultaty

Archiwum sond
17-21 kwiecień 2005r.

"Kryzys w Sudanie"


"Bad Urach", 17-21 kwietnia 2005

W dniach 17-21 kwietnia odbyła się symulacja "Kryzys w Darfurze" w Bad Urach niedaleko Sztutgartu (Niemcy). Uczestnicy przybyli z różnych krajów Europy, aby móc poznać meandry dyplomacji i negocjacji w kryzysowych sytuacjach. Symulację przygotowało "Atlantic Treaty Association", czyli organizacja zrzeszają takie stowarzyszenia jak nasze, jak Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie.

Uczestnicy nie reprezentowali swoich krajów tylko wcielili się w role różnych podmiotów międzynarodowych. Dzięki takiej formie łatwiej było analizować zawiłości, trudności i konsekwencje podejmowanych decyzji. Stowarzyszenie Euro- Atlantyckie wysłało dwóch swoich reprezentantów a zarazem członków Sekcji Akademickiej: Małgorzatę Wocial, która wcieliła się w reprezentanta rządu francuskiego oraz Łukasza Zakrzewskiego, który zajmował się sprawami pomocy humanitarnej.


Zostaliśmy zakwaterowani w ośrodku "Haus of Alb" w Sztutgarcie, gdzie mieliśmy do dyspozycji sale konferencyjne, internet i bibliotekę. Konferencja nosiła tytuł "Kryzys w Darfurze". Organizatorzy, czyli "Atlantic Treaty Association" przygotowali dla nas role, które mieliśmy zagrać.

Małgosia reprezentowała rząd Francji a ja zostałem jednym z NGO's, jak się potocznie mówi, czyli przedstawicielem organizacji pozarządowej "Medeciens sans Frontieres" (Lekarze bez granic ), która spieszy z pomocą wielu potrzebującym w różnych zakątkach świata. Małgosia miała za zadanie opracować w ramach ONZ odpowiednią rezolucję a ja razem z moimi kolegami z Red Cross ( Czerwonego Krzyża) i organizacji Akcja Afrykańska (African Action) musieliśmy zastanowić się nad planem humanitarnym dla Sudanu. Problem był związany z ciągłymi atakami na misje humanitarne, konwoje, obozy i szpitale, a także z finansowaniem pomocy. NGO's postanowili więc zabiegać o wsparcie z innych krajów i organizacji.

Zrodził się podział pracy. Unia Europejska razem z USA postanowiła pomóc finansowo, Unia Afrykańska -  logistycznie, NATO i ONZ wysłało do akcji swoich żołnierzy. Oby tak samo mogło być w rzeczywistości!

Nigdy nie zapomnę, jak zostałem wydelegowany na negocjacje "do Francji".

- Małgosia, potrzebuję 3000 żołnierzy do obrony naszych obozów dla uchodźców!
- Już się tym zajęłam - usłyszałem odpowiedź..

Wielkim sukcesem NGO's była międzynarodowa konferencja humanitarna , na której zostały przedstawione plany pomocy. Sukcesem również było też wynegocjowanie dodatkowej ochrony od przedstawicieli ONZ, a zwłaszcza dla Francji, a także sprzętu medycznego, funduszy pomocowych oraz 5 tysięcy ton ryżu od Chińczyków.

Organizacje pozarządowe miały nie lada zadania. Musiały przygotować szczegółowe programy, na co poszczególne środki zostaną przeznaczone. I tak Czerwony Krzyż postarał się o plan rozwoju infrastruktury, Akcja Afrykańska przygotowała plan edukacyjny, a mnie czyli "Medeciens sans Frontiers" przypadło w udziale sporządzenie szczegółowego planu zdrowotnego.

Nasze pomysły na uzdrowienie sytuacji zostały nagrodzone brawami. Kryzys w Darfurze został zażegnany!

A my dziękujemy organizatorom za ciepłe przyjęcie, za wparcie logistyczne i merytoryczne.

Sudan nie jest jedynym miejscem na naszej ziemi, gdzie ludzie umierają a takie symulacje uczą nas, jak trudne jest rozwiązywać problemy świata. Uczą nas też, jak współczuć i uczą nas też jak my mamy w przyszłości działać dla dobra ludzkości.



(C)Copyright by Stowarzyszenie Euro-Atlantyckie