| Ankieta |
|
|
| Czy na terytorium Polski powinny zostać rozmieszczone elementy tarczy antyrakietowej? |
|
|
|
|
|
 |
Jedną z najpoważniejszych przeszkód na drodze pełnej integracji Ukrainy z NATO jest brak poparcia ze strony
społeczeństwa ukraińskiego dla tego procesu. Uczestnicy konferencji "Ukraina i Polska jako strategiczni
partnerzy" byli zgodni co do konieczności przeprowadzenia kampanii informacyjnej na temat Sojuszu.
Zgodzili się, iż nie ma alternatywy dla członkostwa Ukrainy w NATO.
4 lipca br. odbyła się w Kijowie - z inspiracji naszego Stowarzyszenia Euro-Atlantyckiego -konferencja
"Ukraina i Polska jako strategiczni partnerzy". Została poświęcona wspólnym perspektywom w polskiej i
ukraińskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa oraz polskim doświadczeniom i ukraińskim oczekiwaniom
na drodze do integracji z UE i NATO. Organizatorami konferencji było SEA, a ze strony ukraińskiej
pozarządowe organizacje: "Działalność na Rzecz Demokracji", Instytut Współpracy Euro-Atlantyckiej,
Liga Obywatelska "Ukraina - NATO", a także Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy oraz tamtejsze
Centrum Informacji i Dokumentacji NATO. W konferencji udział wzięli m.in. szef ukraińskiej dyplomacji
Borys Tarasiuk, doradca Prezesa Rady Najwyższej Ukrainy, b. ambasador Ukrainy w USA i Kanadzie Jurij Szczerbak,
pierwszy minister obrony Ukrainy Konstantyn Morozow, dyrektor Instytutu Transformacji Społeczeństwa Ołeh Soskin;
prezes SEA, Bronisław Komorowski, wiceprezes SEA Maria Wągrowska, współautorka opracowanego przez SEA raportu
"Ukraina bliżej Zachodu" Dorota Hemi, oraz podsekretarz stanu w Kancelarii Premiera Jacek Kluczkowski.
Borys Tarasiuk, mówiąc o nowych wyzwaniach dla ukraińskiej polityki wewnętrznej i zagranicznej, za priorytet
uznał utrzymanie zaufania społeczeństwa do obecnych władz (poparcie dla prezydenta Wiktora Juszczenki wynosi
57 proc.), wyprowadzenie ukraińskiej gospodarki z szarej strefy, stworzenie podstaw prawnych dla reform gospodarczych,
rozwój demokracji i ochronę praw człowieka, umocnienie wolności środków masowego przekazu oraz zniwelowanie podziałów
społecznych. Za największy sukces nowego rządu Tarasiuk uznał rozwiązanie problemów socjalnych: podwyższenie
emerytur, przyznanie jednorazowej zapomogi za urodzenie dziecka (obecnie 1600 dol., czyli dwunastokrotnie
więcej, niż poprzednio). Jako główne cele w polityce zagranicznej wymienił: ułożenie przez Ukrainę
jak najlepszych stosunków z sąsiadami; aktywną politykę regionalną (m.in. w ramach GUAM, czyli ugrupowani
zrzeszającego Gruzję, Ukrainę, Azerbejdżan i Mołdawię); przystšpienie do Światowej Organizacji Handlu
(WTO) oraz integrację z Unią Europejską i Sojuszem Północnoatlantyckim, a także dywersyfikację źródeł energii,
ochronę praw Ukraińców mieszkajšcych poza granicami kraju (od 3 do 7 milionów).
Bronisław Komorowski pokreślił, iż niepodległa Ukraina pozostaje partnerem strategicznym Polski oraz jednym
z najważniejszych elementów europejskiej polityki bezpieczeństwa; istnienie demokratycznej Ukrainy w znaczący
sposób stabilizuje sytuację w regionie. Polacy - jak stwierdził - mają szczególny stosunek do niepodległości
Ukrainy. Polska myśl polityczna, a także polskie doświadczenie historyczne wskazują, iż istnieje silny związek
między polskim a ukraińskim losem - demokratyczna Ukraina gwarantuje niemożność odradzenia się tendencji
neoimperialnych w Europie Wschodniej.
Polska ma świadomość, jak trudno zwycięstwo rewolucji demokratycznej przekuć w trwały sukces i dlatego -
według prezesa SEA - powinna konsekwentnie wspierać Ukrainę na drodze do UE i NATO, dzieląc się doświadczeniami
z integracji z Sojuszem oraz przekonując wspólnotę europejską do konieczności wysłania Ukrainie czytelnego sygnału,
iż po spełnieniu warunków członkostwa, Kijów może liczyć na akcesję. Bronisław Komorowski wyraził przekonanie,
iż Sojusz Północnoatlantycki powinien zaproponować Ukrainie Plan Działania na Rzecz Członkostwa (MAP); podkreślił
również konieczność uproszczenia systemu wizowego dla Ukraińców. Mówiąc o stosunkach ukraińsko-rosyjskich, prezes
SEA uznał, iż stosunek Rosji do Ukrainy jest probierzem stopnia zrozumienia rosyjskich elit dla wartoci
demokratycznych oraz praw jej sąsiadów do samostanowienia.
Uczestnicy konferencji zgodzili się, iż gotowość Ukrainy do integracji z NATO, w tym konsekwentne wypełnianie
Planu Działania (MAP), przybliży Ukrainę do standardów europejskich i będzie jednym z kryteriów oceny zdolności
integracji z UE. Jednocześnie podkreślali, że nie ma alternatywy dla członkostwa Ukrainy w NATO. Jurij Szczerbak
stwierdził, iż Ukraina powinna za wszelką cenę dążyć do pełnej integracji, a sprzeciw Rosji nie może odgrywać tu
większej roli. Za jedną z najpoważniejszych przeszkód na drodze akcesji Ukrainy do Sojuszu uczestnicy konferencji
uznali brak poparcia ze strony społeczeństwa ukraińskiego dla tego procesu (więcej, niż połowa Ukraińców opowiada
się przeciwko integracji z NATO). Przyczyn takiego stanu rzeczy upatrywali w złej polityce informacyjnej poprzedniego
rządu oraz dużym wpływie rosyjskich kanałów telewizyjnych na kształtowanie poglądów społeczeństwa ukraińskiego w tej
kwestii. Konstantyn Morozow wskazał na niedostateczne poinformowanie społeczeństwa ukraińskiego, czym jest NATO,
jakimi zasadami się kieruje i jakie cele przed sobą stawia. Przypomniał, iż NATO jest postrzegane na Ukrainie
jako sojusz stricte wojskowy. Wyraził jednocześnie nadzieję, że w 2005 roku Ukraina zostanie zaproszona do
rozpoczęcia negocjacji na temat przystąpienia do Sojuszu, a w 2008 roku stanie się pełnoprawnym członkiem NATO.
Morozow podkreślił konieczność przekonania Moskwy, iż integracja Ukrainy z NATO nie zaszkodzi bezpieczeństwu Rosji.
Nie zabrakło również głosów krytycznych pod adresem obecnego rządu. Ołeksandr Potiekhin z Centrum Pokoju,
Konwersji i Polityki Zagranicznej Ukrainy uznał, iż nastąpiła jedynie pewna modyfikacja polityki
wielowektorowości, ale wciąż brak jasno wytyczonego kursu w ukraińskiej polityce zagranicznej.
Ołeh Soskin wezwał do definitywnego zakończenia polityki balansowania między Zachodem a Rosją, za
którą był krytykowany rząd Leonida Kuczmy. Soskin zwrócił uwagę, iż telewizja państwowa nadal przekazuje
"skrzywiony" obraz Sojuszu, a na antenie wciąż brak poważnej debaty na temat ewentualnej integracji
Ukrainy z NATO. Postulował powstanie Komitetu ds. Integracji z NATO oraz podniesienie dialogu z NATO
na wyższy poziom. Mówił o konieczności wojskowej współpracy Ukrainy z Polską i krajami bałtyckimi oraz
uzyskaniu ich pomocy w umacnianiu wschodniej i północnej granicy Ukrainy. Zaproponował powstanie klubów
euro-atlantyckich na uniwersytetach ukraińskich oraz współpracę elit polsko-ukraińskich na rzecz informowania
o NATO w przygranicznych obwodach Ukrainy ("okrągłe stoły").
Maria Wągrowska podzieliła się polskimi doświadczeniami z integracji z NATO. Przypomniała, iż w Polsce istniało
jednak duże poparcie społeczeństwa dla priorytetów polskiej polityki zagranicznej, w tym wstąpienia do Sojuszu.
Pokreśliła, iż podstawowe kryteria były i pozostają dla państw kandydujących jednakowe, wcale nie wojskowe, a
polityczne: demokracja, praworządność, respekt dla jednostki i praw mniejszości, stabilność w stosunkach z sąsiadami
oraz wola państwa. NATO - jak przypomniała wiceprezes SEA - było "sojuszem marzeń", bo symbolizowało reorientację
polityki zagranicznej i bezpieczeństwa od Wschodu ku Zachodowi, ale bez antagonizowania Rosji i państw postradzieckich.
Obecnie - jak stwierdziła - wobec braku zagrożenia dla własnego obszaru atakiem na wielką skalę, NATO wytraciło na
spójności politycznej, stało się odzwierciedleniem gorszego niż kiedyś stanu stosunków transatlantyckich, ale nadal
pozostaje organizacją kolektywnej obrony i bezpieczeństwa, mogącym zorganizować proces planowania obronnego, różnorodną
pomoc dla państwa członkowskiego, łącznie z jego obroną. Członkostwo w Sojuszu pozostaje najlepszym strategicznym
rozwiązaniem z punktu widzenia sytuacji bezpieczeństwa Polski, ale też płaszczyznš odniesienia dla polskiej polityki
bezpieczeństwa, w tym wewnętrznego. Maria Wągrowska podkreśliła, iż NATO jest wielkim projektem wojskowo-politycznym,
ale też wielkim projektem cywilizacyjno-technicznym i gospodarczym. Cywilna demokratyczna kontrola nad wojskiem to
element zmieniający państwo, sprzyjający przejrzystości w jego działalności, autentycznej demokratyzacji;
interoperacyjność to element przyczyniający się do rozwoju całych sił zbrojnych, ale też umiejętności oficerów
i żołnierzy. Współdziałanie z różnymi instytucjami i agendami NATO to element wymuszający racjonalniejszą
dystrybucję środków i rozbudowę infrastruktury. Polska - jak przypomniała wiceprezes SEA - popiera rozszerzenie
NATO o kolejne państwa, szczególnie o Ukrainę, tym bardziej teraz, skoro rozumie je jako część odpowiedzi na
wyzwania polityczne i militarne.
Jacek Kluczkowski skupił się na pragmatycznym wymiarze współpracy polsko-ukraińskiej. Podkreślił przełom
psychologiczny, jaki nastąpił u społeczeństwa polskiego w postrzeganiu Ukrainy i Ukraińców. Do momentu
"pomarańczowej" rewolucji - jak przypomniał - strategiczne partnerstwo ograniczało się do kręgu polityków
i intelektualistów. Zapewnił o determinacji Polski we wspieraniu Ukrainy oraz gotowości do służenia radą i
doświadczeniem (jak przekonywać społeczeństwo, jak informować, jak szukać argumentów pozytywnych). Ale -
jak stwierdził - to od Kijowa zależy wybór momentu, w którym rozpocznie się narodową debatę na temat ewentualnej
integracji Ukrainy z UE i NATO. Według niego - w sytuacji niepewności co do przyszłości UE - powtórzenie przez
Ukrainę polskiego modelu: najpierw do NATO, a potem do UE - wydaje się uzasadnione i sensowne. Jednocześnie
wskazał, iż Ukraina nie może patrzeć na integrację z UE i NATO jak na drogę do "zamkniętego klubu", ale jako
na trudne zadanie wewnętrzne. Celem powinno być zapewnienie bezpieczeństwa, silnej gospodarki i silnego państwa.
Wskazał na konieczność dopracowania programów reform i poddania ich publicznej debacie. Przyznał, iż integracja
euroatlantycka może stać się ideologią państwową, ale musi być poparta konkretnymi działaniami.
Jacek Kluczkowski nie zgodził się z wypowiedziami niektórych swoich przedmówców, iż na Ukrainie doszło do
zderzenia się dwóch geopolitycznych strategii - amerykańskiej i rosyjskiej, a "pomarańczowa rewolucja" była
tego efektem. Istotą rzeczy - według niego - było przebudzenie narodu ukraińskiego, dążenie ludzi do życia
w wolnym, demokratycznym kraju. Dla Polski - jak podkreślił - ważna była nie tyle osoba prezydenta - ale to,
aby Ukraińcy mieli możliwość dokonania demokratycznego wyboru.
Dorota Hemi przedstawiła działalność polskich organizacji pozarządowych zajmujących się Ukrainą. Podkreśliła
znaczenie trzeciego sektora w budowaniu partnerstwa polsko-ukraińskiego. Poruszyła również kwestię wiz,
w tym spodziewane utrudnienia w ruchu wizowym po wstąpieniu Polski do strefy Schengen oraz imigracji zarobkowej.
Ukraińscy uczestnicy konferencji wielokrotnie wspominali o wielkiej roli jaką Polska odegrała podczas
"pomarańczowej rewolucji" oraz zasługach Warszawy w kształtowaniu obrazu Ukrainy na Zachodzie.
Jurij Szeczerbak podkreślił, iż konferencja jest kolejnym, ważnym krokiem na drodze budowania strategicznego
partnerstwa polsko-ukraińskiego.
|